Prezent dla chłopaka zabrany przez ojca
Całkiem niedawno kupiłam pewną ciekawą książkę, jako prezent dla chłopaka. Zbliżała się nasza rocznica i chciałam mu zrobić niespodziankę, bo wiedziałam, że przepadał za ta książką i często wypożyczał ją z biblioteki, no a teraz miałby już swoją własną i nie musiałby się niczym przejmować. Kupioną książkę położyłam w ładnej torebce w biblioteczce rodziców, bo nie chciałam, żeby mój chłopak wcześniej przypadkiem znalazł ją u mnie w pokoju. Minął tydzień i postanowiłam wziąć książkę, bo następnego dnia chciałam ją wręczyć mojemu chłopakowi. Jednak, gdy zajrzałam do biblioteczki rodziców, okazało się, że mój prezent dla chłopaka zniknął. Nie miałam pojęcia, co mogło się z nim stać, jedynym oczywistym wyjaśnieniem było to, że mama albo tata przełożyli książkę. Jednak okazało się po kilku godzinach poszukiwań coś zupełnie innego. Mianowicie ojciec mój dorwał książkę, a to, że była tak ładnie zapakowana, nie zrobiło na nim żadnego wrażenia. Całkiem normalnie wziął ją z półki, otworzył i zaczął czytać. Robił to do tego już od tygodnia, także książka nosiła już ślady użycia. Nie mogłam jej w takim stanie wręczyć mojemu chłopakowi, więc na gwałt musiałam następnego dnia kupić jakiś prezent dla chłopaka, zwłaszcza, że z tego, co widziałam, nie mieli już drugiej takiej książki.