Jedyną alternatywą pozostawał sex chat

Co prawda Daniel często zostawał po godzinach w pracy, żeby dokończyć zaległe i niedokończone projekty, jednak równie często punktualnie o godzinie 17:00 wychodził z kumplami na piwko. Zawsze po drodze wstępował do Bartka, żeby również jego wyciągnąć, ale Bartosz za każdym razem odmawiał. I nie było to z tego powodu, że nie lubił piwo, bo bardzo lubił złoty trunek prosto z beczki, jednak sex lubił po prostu jeszcze bardziej. A właśnie na sex liczył, kiedy zawsze po pracy zbierał się bezpośrednio do domu, do swojej żony, która tam już na niego czekała. I rzeczywiście czekała, z tym że bardziej z jedzeniem niż z ochotą na sex. Bartek nie wiedział, czemu tak się nagle stało, bowiem ich życie seksualne było zawsze bardzo udane i nie mógł narzekać, jednak ostatnie tygodnie wyglądały pod tym względem zupełnie inaczej. Jedyną alternatywą dla Bartka pozostawał Sex chat. Niechętnie tam rozładowywał swoją frustrację i napięcie seksualne, ale mało napalona i wiecznie niechętna na seks żona nie dawała mu zbytnio wyboru. Bartek oczywiście zaczął się zastanawiać, co mogło być powodem jej nagłego oziębienia. Czemu zawsze tłumaczyła, że ma bóle głowy, albo że jest zmęczona?